SEBASTIAN :
Słodka dziewczyna. Na 17-18 lat
wygląda. Młodziutka, śliczna, a jednak chce sobie przerypać życie z
Rose'm.. No kurwa. Szkoda jej. Sebastian wkracza i chuj..
NATALIEE:
Cholera..Jak ja mam z nim pogadać,co ja powiem? "Cześć Axl wszyscy mówią mi, że jesteś psychopatą, to prawda?" . No kurwa nie !
-Proszę Was. Nie gadajmy o tym..nie chce już..mam dość.
-Dobrze.-Powiedział
cicho Sebastian i pogłaskał mnie po przedramieniu. Zaraz, zaraz..co to
kurwa było ? Nie mam siły o tym myśleć. To zaczyna robić się męczące.
Trzeci facet, który poniekąd mnie podrywa. Axl, Slash, teraz On...o co
im kurwa chodzi? Nie jestem jakąś prostą dziwką, którą można przelecieć
tak po prostu..Tylko, że...zachowałam się tak w sytuacji z
Axl'em...cholera..To faktycznie zły pomysł. Przez to mogłam się stać
zwykłą kurwą w jego oczach. Cudownie tak zrobić z siebie kogoś, kim nie
jestem. Ja pierdole muszę przestać o tym myśleć...
-To jak Nate, idziesz?
-a...ale o co chodzi ?
-Nie
słuchałaś! -Wybąknął zirytowany. Ja tylko spojrzałam przepraszająco i
posłałam jak najsłodszy uśmiech jaki mogła.-Więc, pytam, czy idziesz z
Nami na plaże. Teraz, zaraz, hm? -Tak szczerze to dawno na plaży nie
byłam. Szło mi to na rękę. Nawet bardzo.
-Pewnie ! Tylko przebiorę się w bikini...i wezmę ręcznik.
-Spokojnie.
Ja i Rosie, też musimy się jeszcze ogarnąć.-Uśmiechnął się i zaraz po
tym szybko zniknął za drzwiami pokoju. Ja z Rosie weszłyśmy do naszego,
ja usiadłam przy torbie.
-Tak szczerze...to nie wzięłam ze sobą bikini.-Powiedziałam z zażenowaniem i lekkim wstydem w oczach.
-Ale
ja mam co najmniej trzy. Wybierzesz sobie. -uśmiechnęła się do mnie i
wyciągnęła cztery komplety. Pierwszy krwisto czerwony, drugi gładki
czarny, trzeci w czarno białe poprzeczne pasy i ostatni...o kurwa...z
wzorem gitary Edwarda Van Halena. Szybko po niego sięgnęłam.
-Biorę ten!-wyszczerzyłam się.
-Wiedziałam!
Ja mam własny, patrz.-wyciągnęła kolejny kostium. Zdawał się być
również gładki. Uśmiechnęła się do mnie i pobiegła do łazienki. Nie
czekałam długo kiedy zgrabnie wyszła z łazienki, ubrana w gładki czarny
kostium, po chwili jednak się odwróciła. Z tyłu dolnej partii bikini
widniał wielki napis "I love Steven" . Ja tylko wybuchnęłam śmiechem.
Śmiałam się głośno, po chwili upadłam na ziemię. Uspokoiłam się.
-Kurwa. Czyj to pomysł.?
-Na
pewno nie mój no ! -ponownie się zaśmiałam. Pokiwałam tylko znacząco
głową co miało oznaczać ironiczne 'tak, jasne', złapałam swoje i również
pobiegłam do łazienki. Kiedy zdjęłam z siebie koszulkę i stanik, drzwi
nagle otworzyły się. W progu stał Sebastian z otworzoną buzią z
zażenowania, zmierzył mnie wzrokiem, po czym szybko zakrył sobie oczy.
-Kurwa
mać, przepraszam ! Następnym razem zapukam..-wybąknął i wyszedł.
Zaśmiałam się pod nosem i szybko włożyłam na siebie bikini. Przejrzałam
się w lustrze. Związałam sobie włosy w zgrabny kucyk, gumką, która
miałam na ręku i wyszłam z łazienki. Przed nią stał Sebastian. Widząc
mnie, dało się zauważyć jak rumienią mu się policzki. Parsknęłam
śmiechem i pogłaskałam go po ramieniu.
-Ej, nic się nie stało.
Ciesz się, że miałeś tę przyjemność, a raczej nie przyjemność widzieć
mnie pół nagą, jako pierwsza osoba od 2 lat. -Ten szybko uniósł głowę i
przyjrzał mi się z uwagą. Obdarzył mnie pytającym spojrzeniem. Machnęłam
tylko ręka.-Nie ważne. Długa historia. Idź, przebierz się , bo już mnie
ta plaża nęci !
-Dobra już dobra !-Wszedł do łazienki ze szczerym
uśmiechem. Ja szybko wróciłam do Rosie, która zmierzyła mnie z uwagą
wzrokiem. Gestem ręki kazała mi się obrócić, posłusznie zrobiłam co
każe.
-Ładni Ci. Możesz go sobie zatrzymać jeśli chcesz!-Ja tylko
spojrzałam na nią z niedowierzaniem.Szybko podbiegłam i przytuliłam ją.
Usiadłam obok na łóżku.
-Mogłabyś być moją siostrą, wiesz? Pewnie dogadywała bym się z tobą lepiej niż Stevem.
-Kłóciliście się ?
-Żebyś
to wiedziała ile razy...i to o debilizmy...wkurwiał się jak zabierałam
mu pałeczki, a ja gdy odrywał moim lalką głowy. -Na te słowa Rosalie
wybuchnęła śmiechem.
-Co za sadysta jebany!-teraz i ja śmiałam się
razem z nią. Nie mogłyśmy nabrać tchu i śmiałyśmy się jak opętane .
Jednak zabawę przerwał Mr. Bach.
-Z czego się śmiejecie?-Podniosłam głowę i zobaczyłam go w obcisłych slipkach kąpielowych na co wybuchnęłam ponownie.
-Kurwa mać Sebastian, nie masz innych?!-Wydarła się przez śmiech Czarna.
-No
kurwa nie...a może...czekaj chwile..-wyszedł z pokoju. Spojrzałyśmy na
siebie niepewnie, i obydwie, już w pełni opanowane czekałyśmy na Niego.
Po chwili wrócił w luźnych bokserkach z hawajskimi wzorami.-Lepiej?
-Dużo lepiej !
-Ale te nie podkreślają mojego kumpla!-Wybąknął udając zasmuconego i złapał się za krocze.
-Ja myślę, że twój przyjaciel jednak woli pozostać w ukryciu.-Powiedziałam z dość poważną miną, na co ten wybuchnął śmiechem.
-Ale laski na Niego lecą !
-Taaa...mnie to jakoś nie pociągało ! Bardzie seksownie wyglądasz w tym, niż w tamtym.
-Skoro
tak mówisz...To jak idziemy? - Ja pokiwałam twierdząco głową. Sięgnęłam
do swojej torby, z której wyciągnęłam plażowy ręcznik. Rosi sięgnęła
swój z łóżka, a Seba wrócił się po swój do łazienki. Po chwili wszyscy
byliśmy gotowi i ruszyliśmy. Śmialiśmy się z totalnie głupich rzeczy. Z
tego jak Sebastian o mało się na zabił o krawężnik. Jak jakiś bezdomny
podrywał mnie i Rosie, a nawet z niedoszłego Rockmena żulącego drobne od
przechodniów na przejściu dla pieszych.
-Nate! A ty jak grasz na czymś? - Zapytał zaciekawiony Sebastian. Pokręciłam przecząco głową i zaśmiałam się pod nosem.
-Grać nie gram, ale śpiewam czasem..-powiedziałam dość cicho, z nadzieją , że jednak nie usłyszał.
-Śpiewasz powiadasz ? -kiedy to usłyszałam zacisnęłam powieki.
-Ta..Tak...
-No
to dawaj. Whole Lotta Love prosimy.-Uśmiechnął się uroczo. A ja
przewróciłam oczami. Spojrzałam ukradkiem na Rosie, która tez patrzyła
na mnie oczekująco. Głęboko westchnęłam i posłusznie zaczęłam śpiewać.
Po zakończeniu zwrotki i refrenu przerwałam i usłyszałam ciche brawa i
pisk radości Sebastiana. Kurwa, zapiszczał jak dziewczyna, co to kurwa
było?!
-Zajebista jesteś !
-Weź przestań...-machnęłam ręką i szłam dalej ze spuszczoną głową.
-Nie no, poważnie mówię, masz talent dziewczyno.- Oplótł mnie ramieniem i przycisnął do siebie.
-Ej,
ale nie duś ! -Ze śmiechem wyrwałam mu się z uścisku. Nie wiele minęło ,
kiedy dotarliśmy na plażę. Szczerze zdziwiłam się, bo sama nie wiem,
czy tak trafiliśmy, czy ludzie tutaj nie lubią plaży, ale było pusto.
Wzruszyłam ramionami , zarzuciłam ręcznik na piasek. Obok mnie Rosie, a
po drugiej stronie Bach. Wszyscy położyliśmy się, zamknęliśmy oczy i
daliśmy parzyć swoje ciała promieniom słońca. Leżałam tak rozmyślając
tak, o mojej przyszłości z Axl'em, która wkrótce miała się zakończyć.
Miałam z nim zerwać, wyjaśnić, jednak przerastało mnie to. Poczułam na
swoim rozgrzanym brzuchu coś cholernie zimnego, szybko otworzyłam oczy, a
nade mną , zobaczyłam Sebastiana z uśmiechem od ucha do ucha, zerknęłam
na swój brzuch i zobaczyłam plamę kremu ochronnego. Pokręciłam ze
śmiechem głową i zaczęłam go delikatnie rozsmarowywać po ciele, brzuch,
uda, ręce, ramiona i dekolt. Kiedy blondyn to zobaczył, zrobił oczka
pokrzywdzonego szczeniaka i spojrzał na mnie z pogardą.
-Ja
chciałem to zrobić, no !-Wybuchnęłam śmiechem, a po chwili podałam mu
tubkę, odwróciłam się do niego tyłem i przygarnęłam swoją kitkę do
przodu. Nie musiałam odzywać się, żeby wiedział, co ma zrobić.
Delikatnie wylał trochę kremu na moje plecy i z niesamowitą lekkością
rozprowadzał go po nich, schodził niżej, kiedy jedną z jego dłoni,
poczułam za swoimi majtkami.
-Kurwa mać Sebastian! Tam się nie opalam.-Ten szybko ją wyjął i speszony wrócił na swoje miejsce.
-Wybacz!-Wykrzyczał,
a ja ponownie się zaśmiałam i położyłam z powrotem na ręczniku,
pochłaniając się w kolejne myśli i marzenia. Zaraz po tym za swoimi
plecami usłyszałam bardzo dobrze znajomy mi głos. Kiedy otworzyłam jedno
oko, nie myliłam się, za sobą zobaczyłam Stevena i Rosie trzymających
się za dłonie. Steven najwyraźniej ją przepraszał, ta uśmiechnęła się i
pocałowała go w policzek. Gdy zobaczyłam, że brat zmierza w moja stronę,
szybko zamknęłam oko. Poczułam na policzku mały pocałunek i nie
otwierając ich nadal przyciągnęłam go do siebie i mocno przytuliłam.
-Przepraszam, za to w domu..nie powinienem tak się zachowywać.-Mówił wyraźnie zająkanym od płaczu głosem.
-Kurwa,
Steven, nie mów tak, uderzyłeś go, bo się broniłeś. Dobrze zrobiłeś.
Nie będę z chłopakiem, który tak po prostu bije mojego brata. Spokojnie,
jeszcze dzisiaj z Nim zerwę.
-Nie zmuszam Cię, do zerwania, jeśli wiesz, że go kochasz, zostań z Nim, co innego, jeśli nie..
-Sama nie wiem, ale..jak na razie, to nie jest dobry pomysł.
-Ciesze
się, że tak mówisz. Em...Sebastian, zaopiekujesz się Nataliee, ja i
Rosie, wiecie,pójdziemy na trochę do niej.-Zaśmiałam się, a Sebastian
pokiwał twierdząco głową, Rosi złapała swój ręcznik i szczerząc się do
nas, odeszła trzymając za rękę Steva.
-Tylko nam siostrzenicy nie
zrób!-Wydarliśmy się za nimi, po czym wybuchnęliśmy śmiechem. Odwróciłam
głowę w stronę Sebastiana i popatrzyłam mu w oczy. Ten zaczął się nie kontrolowanie śmiać.
-Kurwa, co ja takiego zrobiłam ?!-Zapytałam zirytowana.
-Nic, właśnie nic !
-To z czego się śmiejesz?!
-Z tych dwóch pojebanych zakochańców , to takie pojebane, że są ze sobą szczęśliwi od tak długiego czasu. Mój najdłuższy związek trwał całe dwa tygodnie.-Ja szybko usiadłam na kocu i zaczęłam ironicznie bić mu brawo. On usiadł obok mnie i parę razy udał, że się kłania.-A właśnie, mam rozumieć, że mała Nate, będzie teraz moja psiapsiółą, co ? -Wyszczerzył się. Ja zaraz zaczęłam świrować, i mówiłam komicznym dziecięcym tonem.
-Tak ! Zrobię Ci makijaż, paznokcie, porobię warkoczyki i dobiorę ci zajebistą sukienkę! Pidżama party łiiiii !-Mówiłam entuzjastycznie tonem małego dziecka. On słysząc to wybuchnął śmiechem.
-To ja wolę negliż party !-Gdy to usłyszałam sypnęłam na niego piskiem, ten zirytowany spojrzał na mnie.-Ej no..byłem posmarowany kremem, a teraz kurwa piasek się przykleił.!
-Ojojoj ! - Wyszczerzyłam się. -Mam na to radę!
-Jaką?!
-ZAPIERDALAJ DO MORZA KURWAAA ! -po tych słowach momentalnie zerwałam się z ręcznika i szybko wbiegłam do morza. W biegu rozpuściłam włosy, a gumkę rzuciłam gdziekolwiek na piasek. Zanurkowałam i popłynęłam trochę dalej. Gdy się wynurzyłam, na brzegu zobaczyłem stojącego Sebastiana. Patrzył się na mnie jak na idiotkę, po chwili jednak pokręcił zażenowany głową i wbiegł za mną. Gdy już był przy mnie ochlapał mnie wodą. Zrobiłam smutna minkę i zanurkowałam, złapałam go pod wodą za nogę i pociągnęłam tak, że ten przewrócił się. Po chwili jednak usłyszałam znajomy mi już damski pisk.
-Kurwa, Nate, nie umiem pływać ! -Darł się i chlapał wodą na wszystkie strony, ja szybko złapałam go za ramiona, wynurzyłam z wody. W tedy on spojrzał mi w oczy i wypluł całą wodę, którą miał w ustach na moją twarz. -Em, żartowałem !-Rzuciłam mu nienawistne spojrzenie i po chwili wyszłam z wody. Owinęłam ręcznikiem włosy i przyglądałam mu się jak pływa. Nie powiem, seksowny z niego chłopak, a tym bardziej gdy jest mokry, jednak nie wyobrażałam go sobie jako kogoś więcej, zapowiada się dobra przyjaźń. Po chwili zdjęłam ręcznik z włosów i dokładnie się wytarłam. Potrzepałam kilka razy włosami, delikatnie dotknęłam ich ręką i o dziwo były już prawie suche. Ach te uroki pogody Miasta Aniołów. Poczułam na sobie wzrok Sebastiana. Szybko pokazałam mu gestem, żeby do mnie przyszedł. Posłusznie to zrobił. Stanął przede mną ociekając wodą, zaśmiałam się cicho i zaraz podałam mu ręcznik, sam również założył go na włosy.
-Hm, po co miałem wychodzić?
-Wiesz, muszę iść do Hellhause, pogadać z Axl'em i zabrać jeszcze jedną swoją torbę, okej? Spotkamy się w domu.-Pokiwał głową i delikatnie pocałował mój policzek. Uśmiechnęłam się, złapałam swoją małą torbę i szybko ruszyłam w stronę lokum braciszka. Zdawałam sobie sprawę, że jestem obserwowana przez napalonych mężczyzn, przecież szłam w samym bikini sunset , tak to mówiło samo za siebie. Jednak nie miałam zamiaru sprawiać wrażenia dziwki. Po chwili znalazłam się pod małym marketem. Zajrzałam do swojej torby i wyjęłam portfel. Szybko zliczyłam jego zawartość, nie było tego wiele, jednak starczyło na pospolite zakupy. Weszłam do środka i tak w moim koszyku zaczęły zbierać się pospolite rzeczy, pieczywo, makarony, bazy do sosów, jakieś serki i inne takie. Po chwili zatrzymałam się przy półce z chemikaliami, złapałam dwa opakowania mydła i szamponu. Potem zobaczyłam półkę z farbami do włosów. Przemierzyłam parę wzrokiem, i po chwili szybko złapałam rozjaśniacz i blond farbę. Nie byłam pewna tego co robię, jednak zawsze marzyłam o blond włosach. Mam zamiar to spełnić. Podeszła do kasy. Uśmiechnęłam się wesoło do kasjerki, która tylko skarciła mój ubiór i wyszłam. Kierowałam się dalej w stronę poprzedniego domu, nie wiele minęło, a byłam już pod nim. Gdy weszłam do mieszkania, z góry dochodziły głośne jęki i piski podniecenia. Zaśmiałam się pod nosem. Czyli jednak Rosie i Steve przenieśli się tutaj-pomyślałam. Postanowiłam zrobić im żart i przyłapać. Weszłam na górę i jak się okazało, wszystko dochodziło z łazienki. Podeszłam po cichu do drzwi i gwałtownie je otworzyłam. Jednak to co zobaczyłam, okazało się o wiele gorsze.
tak tak. i wychodzi niby, że to my jesteśmy największymi zboczeńcami. Jaaaasne... Nate coś z Sebusiem ten teges. A Popcorn... no nie ma innych słów jak słodki, uroczy, przekochany i wgl tak suodko, że zaraz moja głowa eksploduje! Ale ale czekam na jakąś scenkę albo burdę. I niech Nate będzie ze Slashem, bo Axl to psychopata jak ładnie ujał mój braciszek :D
OdpowiedzUsuń